Piątek (po raz kolejny)

Szybkość z jaką godziny zamieniają się w dni, a dni w tygodnie, przejmuje mnie trwogą.

Spowalniam czas jak mogę, papierosami palonymi na przystankach tramwajowych lub w najodleglejszym kącie parkingu.

Celebruje go zamyśleniami, nad kubkiem gorącej kawy i lekturą blogów, których autorów znam lepiej, niż moich realnych przyjaciół…

A teraz zły, że dziś znów nie miałem czasu na skomentowanie waszych uwag, wyłączę komputer i przestanę istnieć, na długie dwa dni…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Piątek (po raz kolejny)

  1. krwawamary1 pisze:

    szkoda…

  2. renniekarnacja pisze:

    cieszę się, że czujesz upływ czasu
    to czasem motywuje ;)

  3. kretowisko pisze:

    lektura blogow przedkladana nad rozmowe moze niesc za soba pewne niebezpieczenstwa…

  4. Istnieją większe tragedie.. w pewnym sensie to próba, może bardzo przydatna ;)

  5. Pan Księżyc pisze:

    Reni, na mnie to działa jakoś dokładnie w przeciwny sposób…

    Eee tam, gdzie tu się niebezpieczeństw dopatrywać…

    Flamenco, z pewnością istnieją… ja to mam takie tragedie na moją miarę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s