Piatek w środę

Migrena trzyma mnie drugi  dzień  … a papierosy ból jeszcze potęgują…. co mogę zrobić…nie palę… i dzięki temu, czuje się jeszcze gorzej…

 

I niby wtorek, a tak jakoś piątkowo się zrobiło… praktycznie bez wysiłku namówiłem moje panie na prezentacje nóg…. łatwo mi poszło, litość je pewnie wzięła, na widok mej wykrzywionej cierpieniem gęby…

Pośmialiśmy się, wesoło było… a teraz czas do domu… zmierzyć się z prawdziwym życiem…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Piatek w środę

  1. malutkiraczek pisze:

    bezmyślenie, trwanie, czsami uśmiech a właściwie grymas twarzy. nie tego ci życzę na te kilka chwil wolnego. bycia sobą . tego ci życzę.

  2. marszoblog pisze:

    i równowagi w te dni…

  3. renniekarnacja pisze:

    To źle nie chcieć się bać? Nikt nie chce się bać. A gdybyś chodził na terapię, to Twoje opowieści też byłyby zdradą? Odpuść sobie. Daj sobie rozgrzeszenie.

  4. Pan Księżyc pisze:

    Malutki Raczku… nie pisałeś tego na trzeźwo… przyznaj się… :)

    Marszoblog, Ty ohydny spamerze… i tak nie zajrzę na Twój blog… napisałem kiedyś niezwykle błyskotliwy i dowcipny komentarz (pod innym wprawdzie loginem) u Ciebie… i co… zero reakcji… więc się goń… to znaczy maszeruj…

    Reni, gdybym chodził na terapię to ona by o tym wiedziała…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s