Wpis którego miało nie być…

Dzień ciepły i słoneczny W słuchawkach muza zasłyszana na znajomym blogu. A ja jadę tramwajem oglądając tyłki licealistek czekających na przystankach. Nic się od wczoraj nie zmieniło, i wiem że tak to już zostanie, do następnego kataklizmu.

 

Odpowiadając na wczorajsze komentarze, nie ma we mnie niepewności… znam przyszłość na tyle by wiedzieć, że niepewnym nie mam czego być. Sytuacja jest po moją kontrolą, nawet jeśli to jej decyzja czy wypełnić wniosek…

 

Jakoś tak mam, że na postawiane bezpośrednio pytanie, jak się czuje i co we mnie , nie potrafię odpowiedzieć w sposób prosty i jasny… więc przepraszam moją dzisiejszą rozmówczynie za udzielenie odpowiedzi wykrętnej i mało konkretnej… Zawsze mi się jakoś wydaje, że pytający tak naprawdę nie chce wiedzieć, nie wiem czemu tak myślę, bo przecież jakby nie chciał, to by nie pytał…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Wpis którego miało nie być…

  1. drexler pisze:

    KIlka lat temu napisałam felieton, jak ważnym jest dla mnie pytanie o nastrój drugiego człowieka, ale i jak ważnym jest takie pytanie adresowane do mnie.
    Jeszcze tego samego dnia odezwał sie do mnie mój kolega z reala, z zapytaniem: „Jak się dzisiaj emocjoanlnie czujesz?”
    Zanim odpowiedziałam – uśmiechnęliśmy się do siebie i „wypomniałam” mu – „widzę, że mnie czytujesz!”:)
    Naprawdę można wyczuć, gdy ktoś bez troski o emocje drugiego, funduje takie pytanie będącym niczym innym, jak pustosłowiem. Podobnie od razu się wie, że pytający naprawdę pyta.
    Nie ma wymogu stawiania odpowiedzi, bo coś….ale intencjonalność pytającego, też jest jakimś komunikatem.

  2. Pan Księżyc pisze:

    Zgadza się, dlatego denerwuje mnie podwójnie że do szczerych pytań wynikających z autentycznej troski lub ciekawości, podchodzę jak do jeża, zbywając je ogólnymi odpowiedziami.

  3. kapataja pisze:

    ojojoj…myslisz, że przyszłośc jest az tak przewidywalna, ze możesz smiało powiedzieć WIEM? A układy planet i zawirowania gwiazd Księżycu? Wszystko mogą zmienić…;-)
    Jeżeli chodzi o Twoje wyjasnienie dot umiejetności udzialania odpowiedzi na pytanie o samopoczucie to ciekawi mnie, czy w stosunku do każdego masz takie podejrzenia. Że tak na prawdę ten kto pyta nie chce wiedzieć. Bo jeżeli pyta o to osoba, która jest mi bliska to takich mysli byc w sumie nie powinno…A byle kto o to jak sie czujesz chyba nie pyta, bo faktycznie go to nie interesuje (jeżeli pytanie ma forme „jak się czujesz” a nie „co słychać ” standardowo zadawane)- to tak na marginesie się wtrącilam :-)

  4. Pan Księżyc pisze:

    Przyszłość generalni jest przewidywalna…. choć oczywiście zawsze może się coś zdarzyć, jeżeli kupujesz kupon totolotka, do właściwie wiadomo, że nic nie wygrasz, nie oznacza to oczywiście że nie warto grać, ktoś przecież wygrywa… Potwierdzeniem mojej teorii może być zakup jednego kuponu na najbliższe losowanie… już dziś mogę Ci powiedzieć że nic nie wygrasz… na 100%.

    To nie podejrzenia, to nieracjonalna pewność… w stosunku do wszystkich… również tych o których wiem że pytają szczerze, nie jestem w stanie się jej pozbyć. Wiem, jak to może być odbierane, dlatego o tym napisałem…

  5. kapataja pisze:

    Może ma to jakis zwiazek z samooceną?

  6. kapataja pisze:

    A co do tego totolotka…żebyś się nie zdziwil ;-)

  7. Pan Księżyc pisze:

    Moja samoocena nie jest specjalnie wysoka, ale nie jest i jakoś tragicznie niska…

    A co do totolotka… to tak, zadziw mnie… :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s