(…)

Jeszcze rano obiecałem nie pisać jak nie jestem w formie… i niestety nie jestem…. a mimo to skrobnę sobie parę słów, tak dla kurażu… żeby w lepszym nastroju pójść do domu .

I tak ap ropo porannego wpisu Raczka…

Jak byłem mały, to owszem, chciałem być kobietą… taką z tych super lasek, obdarzonych boskim body…
Pamiętam jak prężyłem moje chłopięce ciało przed lustrem, starając się nadać mojej chudej pupie więcej krągłości. Chowając malusiego penisia między nogi wyobrażałem sobie, że nie ma tam nic, a moje podbrzusze jest łonem kobiety.

Urodę miałem w tedy delikatną wręcz dziewczęcą. Wpatrywałem się więc swoje oczy, rzucając sam sobie spojrzenia powłóczyste, zniewalające i uwodzicielskie.

Moimi idolkami były brazylijskie tancerki, czasami pokazywane w telewizji, przy okazji karnawału. Patrzyłem  jak szaleńczo kręcą zadkami odzianymi w majtki z koralików, trzęsąc nagimi cyckami oblepionymi cekinami.

Zasypiając  wieczorami marzyłem, że na wielkiej platformie, otoczony roztańczonym tłumem, obnażam moje zniewalające wdzięki, ku uciesze ludzi wpatrujących się we mnie z czcią i pożądaniem.

Ale to było dawno… i minęło, tak szybko jak sobie zdałem sprawę, że żeby posiadać kobiece ciało, nie muszę być jego właścicielem…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „(…)

  1. krwawamary1 pisze:

    … nie musisz….

  2. liliths_child pisze:

    hmmm zdaje sie ze ktos mi cos obiecal…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s