(…)

Przedłużyłem sobie weekend o poniedziałek, a pięć dni, okazało czasem, wystarczająco długim by zapomnieć, że jest jeszcze jakiś inny ja…
…nieprawdziwy, w krawacie i z okrągłym zdaniem na każda okazje … więc tak, tylko sobie tu stukam w klawiaturę, żeby przypomnieć internetowi o istnieniu tego drugiego , bliższego, i bardziej znajomego, uciekającego na parking, by z za chmury papierosowego dymu pomarzyć sobie o cieple bijącym spomiędzy rozchylonych kobiecych ud.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s