Nic

W sumie to nawet jej nie słucham, w ten sposób boli mniej. Inna sprawa że słyszałem już wszystko. Wiem co straciłem i wiem dlaczego tak się stało…

Kiedyś zapomniałem że lubię nic nie mieć i nazgarniałem pod siebie zbyt wiele…

A nie mając nic, nie można nic stracić… nie mając nic można być szczęśliwym szczęściem pierwotnym. A mnie potrzeba przecież tyle co nic.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Nic

  1. skem pisze:

    nnic nie majac mozna nic nie stracic? sorki za szczerosc, ale to bzdura, wtedy tracisz najwiecej… nie zyjac, nie przezywasz…

  2. Pan Księżyc pisze:

    Droga Skem :)
    Stan posiadania, ma się nijak do przeżywania… tak jakoś mi się wydaje, że do życia można podchodzić z wielkim dystansem, kompletnie bez zaangażowanie, jednocześnie czerpiąc z niego pełnymi garściami… Nie widzę w tym żadnej sprzeczności…

  3. skem pisze:

    Moonie, mylisz się bardzo… w tej kwestii… tylko miłość, którą oddajesz do otoczenia powróci do Ciebie zwielokrotniona… budując mury i ułudny świat nic nie posiadania… w nic nie angażowania odbierasz sobie wiele wspomnienień, radości i uniesień…

    na koniec co sobie powiesz… przeżyłem życie nijak… bo się bałem, że od czasu do czasu dostanę po uszach…

  4. Pan Księżyc pisze:

    Generalnie to ja już swoje życie przeżyłem, więc tego typu refleksje z całą pewnością mi nie grożą, a te twierdzenia o oddawaniu miłości czy innych pozytywnych uczuć… to uwierz mi… mrzonki…
    :)

  5. skem pisze:

    księzyc: życie po 40 sie nie kończy nawet jeśli się ma tylko misia do dymania…

  6. jasama pisze:

    Panie Księżyc niechże się Pan nie wygłupia. Za rogiem czeka kolejny rok. I Ona.

  7. Color pisze:

    Napisałeś: ‚A nie mając nic, nie można nic stracić’ – zaskoczę Cię, ale pewnego dnia można stracić to ‚nic’, i ta strata naszego ‚niczego’ może być bolesną z początku stratą, nagle coś się zyskuje, coś, co jest piękne, jedyne, ale to niesie za sobą jeszcze te wszystkie niepożądane uczucia, stany emocjonalne – strach, tęsknotę, lęk, nienasycenie, niepewność totalną. Jednak wg mnie warto stracić to nasze ‚nic’, oj warto ;]

  8. Pan Księżyc pisze:

    Sugerujesz, że nic, to kocyk bezpieczeństwa… nawet jeśli tak jest, nie chcę go odkrywać…

    to znaczy, nie czuje, żebym chciał…

  9. Color pisze:

    Ależ ja niczego nie imputuję (jeśli to było oczywiście do mnie) ;p poza tym czy to nie jest jednak tak, że Ty chcesz nie czuć, że chcesz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s