Notka jak notka

Dwa tygodnie bez notki byłyby świętokradztwem… a, że jak to kiedyś, ktoś stwierdził, jeśli nie masz nic do powiedzenia, mów prawdę… więc, zmierzmy się z tą prawdą.

Niestety, prawda jest taka, że ze spraw zaległych, żadna jeszcze nie znalazła swego zakończenia… wszystkie wiszą, jak wsiały, celując ostrzem mieczy, wprost w moje odsłonięte na ciosy serce…

I co?
I nic.

Więc nie pozostaje nic innego jak kliknąć na log off i udać się na kolejny weekend wypełniony przemyśleniami typu…

a co by było, gdyby…?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Notka jak notka

  1. malutkiraczek pisze:

    ile myśli przez twoją głowe przebiegało, wpatrując się w twarz kobiety obok? oby dawałeś sobie z tym rade, pozdrawiam.

  2. kapataja pisze:

    Fajnie, że wróciłeś :-)

  3. kapataja pisze:

    i spróbuj co by było, gdyby…

  4. skem pisze:

    nie ma co gdybać, od tego się wariuje.. wybierz coś i tego się trzymaj… a jak nie umiesz zdecydować rzuć moneta ;)

  5. Anonim pisze:

    Nie zrobisz kroku do przodu , nie poznasz przyszłości… gdyby…

  6. Mary pisze:

    Sorry , to przez ten upał nie myślę i zapomniałam się zalogować.:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s