(…)

Spotkało mnie wczoraj coś bardzo przykrego… taka w sumie drobna rzecz, nic co dotyczyłoby kwestii życia i śmierci… I nie jestem sobie z tym w stanie kompletnie poradzić… przekracza to moje możliwości, drugi dzień mam tylko czerwone plamy przed oczami i jak to ja… zapadam się w sobie…do środka, zupełnie jak czarna dziura, jedynie z tą różnicą… że ja, nigdy nie wybuchnę…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tu i teraz i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „(…)

  1. skem pisze:

    a dlaczego nie? Wybuch od czasu do czasu dziala oczyszczajaco

  2. malutkiraczek pisze:

    wiem, że nie wybuchniesz. szkoda wysiłku jak coś jest poukładane. rozciąga się w prostej lini i niech tak zostanie. a słowo przykrość tak ładnie brzmi. słodycz leje się na myśli z tyłu głowy. a chciało by się powiedzieć-jak mnie to wszystko wkur….

  3. Kasia pisze:

    Panie Moon, Pan wygląda jakby z Pana spuszczono powietrze.
    Przytulam.

  4. Pan Księżyc pisze:

    Skem… z całą pewnością tak jest… tylko że wybuchać to trzeba umieć… ja nie jestem w stanie…

    Raczku… dawno Cię tu nie było

    Kasiu… nie tyle spuścił co odessał… i też przytulam…

  5. malutkiraczek pisze:

    zawsze tu jestem. tylko mnie widzisz ha ha. życie toczy się ciągle do przodu. problemy znikają. pojawiają się nowe. a ja zamykam się coraz bardziej. miłego dnia serduszko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s