(…)

Miałem do załatwienia jeszcze kilka spraw, między innymi obiecałem komuś maila i już wiem, że nic z tego nie będzie, zostawię to wszytko tak jak jest i pojadę gdzieś tam z ciężkim sercem.
Tak jakoś czuje, że pisanie nie robi mi dobrze, wypełnia przestrzeń przeznaczoną na coś innego, staje się substytutem, sam nie wiem czego. Odsuwa mnie od życia. W plątaninie światłowodów widzę świat istniejący w oczach jedynie tych, co w nie patrzą. Jego ulotność męczy mnie i denerwuje

Nie znajdę spokoju, nawet jeśli udało by się poukładać na półkach wszystko idealnie… już bardzo dawno temu, poszedłem nie w tę stronę. Nie mam pewności czy miałem jakikolwiek wybór, być może nie, być może okrojony limitami własnej niedoskonałości, mogłem udać się tylko w jednym kierunku.

Dziś już nic z tym nie zrobię… jutro też nie… i nigdy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tu i teraz i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „(…)

  1. malutkiraczek pisze:

    czasami brakuje mi oczu kogoś bliskiego. stanąć przed nim i powiedzieć co się czuje. nie tłumić w sobie krzyku. wiem, że pomaga. tylko oczu brak.

  2. Kasia pisze:

    Panie Moon, kolejną drogę już możesz wybrać na miarę:)

  3. skem pisze:

    i jak tam? nic nie robienie? nuda, co?

  4. Pan Księżyc pisze:

    Drogi nie da się zmienić już nią idąc… a nuda to obce mi pojęcie… choć nie zmienia to faktu, nie robię nic…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s