Kawa

To była pierwsza kawa od bardzo dawna, od czasu kiedy mój układ krwionośny wyprzęgł na krótka chwilę. Nie planowałem tego, po prostu idąc Marszałkowską spojrzałem przez  wielką szybę na ludzi siedzących nad małymi stolikami. Dostałem ciastko i filiżankę kawy. Była gorąca, taka jaka być powinna, a jej aromat uświadomił mi jak bardzo mi jej brakowało.

To okazja czyni złodzieja. A wszelkie moje przysięgi są gówno warte.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tu i teraz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Kawa

  1. innajestem pisze:

    Jednak przed słabością do kawy się nie obroniłeś? :)

  2. MAK pisze:

    Ach te drobne przyjemnosci….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s