Czwartek

Pada deszcz, zmrok zapada zanim naprawdę zrobi się jasno, jedynie centra handlowe przepełnione ludźmi przypominają o zbliżających się Świętach… snuję się pomiędzy wystawami w poszukiwaniu prezentów, w tym roku muszę kupić o jeden więcej…

Wieczorami z niecierpliwością czekam kiedy ona pójdzie spać, w międzyczasie wysyłając krótkie wiadomości przez komunikator, tylko po to, by przeczytać słowo czy dwa pisane w czasie rzeczywistym jej ręką… Tęsknię i tak dobrze mi z tą tęsknotą… pielęgnuję ją w sobie, utrwalam każdy niuans, barwę czy smak.

Kocham i jestem kochany, to stan tak zapomniany, jakby nigdy przedtem mnie się nie przytrafił… Wiem, że wcześniej czy później skończy to się jakąś totalną katastrofą… wiem, że czyjeś życie legnie w gruzach i zdaje sobie sprawę, że równie dobrze może to być moje życie.

Póki co, dzisiaj, jest to kompletnie bez znaczenia…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tu i teraz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Czwartek

  1. drexler pisze:

    Doświadczasz kochania – bo wczśniej samo gruzowisko. Gdyby wcześniej nie było ruiny, Twoje serce nie otworzyłoby się dla innej.

  2. Pan Księżyc pisze:

    Tak, nie miało by powodu by się otwierać…

  3. Maskana pisze:

    Kiedy tu zajrzałam, kilka miesięcy temu, zniechęcił mnie smutek bijący od notki, którą wtedy przeczytałam. Zamknęłam Cię…
    Zapewne to kwestia nastroju, bo dziś się zasiedziałam. Zasiedziałam się tak bardzo, że od godziny powinnam być w domu.
    Dobrze mi u Ciebie. Pozdrawiam:)

  4. Pan Księżyc pisze:

    Ja tam nie pamiętam żeby kiedykolwiek było tu smutno…

  5. Maskana pisze:

    Odnalazłam tamtą notkę. Dziś też mnie zasmuca. Wszystko jest kwestią odbioru…a może autopsji?
    „Mam doła, z tych pokaźnych… niby nic się nie dzieje, niby wszystko jest jak być powinno… a jednak…

    Upał nastraja, rozrzedza krew, a stopy kobiet odziane w płaskie sandałki, sprawiają, że czuje się tak samotny…

    Choć przecież nie jestem…”

    Dobranoc.

  6. Pan Księżyc pisze:

    Pisałem o tym co czuje… ale smutku w tym nie było… oczywiście nie znaczy to, że nie mogłaś tego odebrać w ten sposób…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s