Dziwna Miłość (2)

Dziwna taka miłość upleciona z samych słów… bez dotyku, zapachu, gestów i spojrzeń w środek duszy.

Kto wie może i niebezpieczna, może w każdej chwili grożąca jakąś nieobliczalna katastrofą.

Nie wiem przecież co kocham… może nic, może coś czego nie ma, może coś, co istnieje tylko we mnie.

Nie żebym się tym martwił czy przejmował, choć zdarza mi się myśleć o tym, kiedy w super lodowaty wieczór drętwieję na przystanku, czekając na wyziębiony tramwaj.

A wszelką odpowiedzialność za ewentualne rany na mojej duszy biorę na siebie, bo ufam temu co słyszę i wierzę w to, co mi mówisz…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tu i teraz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Dziwna Miłość (2)

  1. Pingback: kochanka « Haiku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s